• Wpisów:1284
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:9 minut temu
  • Licznik odwiedzin:149 368 / 1998 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moja mama jest niesamowita. Powiedziałam jej, że zapisałam sie do lekarza, bo mam DEPRESJĘ! I co mame powiedziała?:

"Ja ci już dawno mówiłam, żebyś poszła do lekarza, bo masz depresję i dzieje się z tobą coś złego!"

xDDDDDDDDDDDD

Olexy zaproponowała drinka. Więc po pracy poszłyśmy najpierw na wyżerę na Arkady, a potem zmarzłyśmy, więc skoczyłyśmy na grzane wino.
Będzie mi jej bardzo brakować. Tylko z nią można było odpierdalać w pracy Latający Cyrk Monty Pythona.
 

 
Moja mama z wiekiem dziecinnieje.
Zmęczona samą sobą, swoim stanem, szukałam u niej rady. Ofuknęła mnie. Nie wolno mi mówić o depresji, to tylko "zniżka formy" (która trwa chyba od zeszłego roku xD). Ona myśli, że depresja to Beetle Juice, i że jeśli nie wypowiemy tego słowa na "D!", to depresja się nie pojawi.
Tak więc przestałam szukać wsparcia w rodzinie i rzygam depresją tutaj.
  • awatar Nuttkaa: słowo depresja przybiera na sile podobnie jak słowo woldemord xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zapomniano o mnie na warsztatach dla rodziców. Kolejny raz. Kurwa ;/
Znowu muszę czekać na kolejne warsztaty.
Moje życie ssie.
 

 
Rozwiązywałam dziś test typu: poznaj datę swojej śmierci. Umrę w wieku 86 lat. Nawet w połowie nie jestem. Ja pierdolę ((
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Mam dylemat godny kobiety pustej i próżnej.
Poznałam faceta: wyższy ode mnie, starszy o 5 lat, świetnie wykształcony, dobrze wychowany, dżentelmen, otwiera drzwi, płaci za kawki, bilety itp, nie przeklina, jest opanowany, wesoły, ma rozległą wiedzę na różne tematy, interesuje go świat, lubi poznawać nowe rzeczy, imponuje mi wiedzą historyczną, ma zamiłowanie do zabytków i tak dalej. Po prostu mamy wiele wspólnych tematów.
Ale fizycznie nie jest w moim typie. Zupełnie.
Ponieważ nie jestem podłą krową, to mu powiedziałam, zgodnie z prawdą zresztą, że na chwile obecną traktuję naszą znajomość czysto koleżeńsko i nie obiecuję, że to się zmieni.

Z jednej strony wolny inżynier może się już więcej nie trafić na mojej drodze, z drugiej strony gość przypomina mi Prosiaka Porky xD Nie jąka się, po prostu jest łysy i ma zadarty nos.
Brać, nie brać? Czekać?
  • awatar Nuttkaa: zobaczysz, że jeśli naprawdę się polubicie, to wygląd nie będzie miał żadnego znaczenia ;)
  • awatar JazuMST: Powiem tak: Kieruj się sercem, moja droga Czytelniczko. Bez jaj. Dlaczego? Na przykładzie: Typ puszysty nie jest moim typem, a jest kilka puszystych panien które zwyczajnie mnie pociągają. Kieruj się sercem, Zombiaku.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odnosnie flaszkensa: jak tylko wydarzy sie to, na co tak czekam (2 notki wczesniej), to chetnych zapraszam. Serio. Zycie jest za krotkie, by przechodzic nad malymi sukcesami do porzadku dnia codziennego. Poza tym flaszka byla z czacha xd

  • awatar Nuttkaa: szkoda, że alkohol ma tyle kalori.. Ale jak zdam prawko bo niedługo mam termin to chętnie się z tobą napiję :P
  • awatar JazuMST: A ja właśnie przechodzę na abstynencję. Allah się ze mnie nabija!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Byłam wczoraj na rekonstrukcji brwi. Przeżyłam szok.
Kto miał robione brwi, ten wie, że pierwszy tydzień jest najgorszy, bo brwi są przerysowane karykaturalnie wręcz, są za ciemne, za ostre i wulgarne.
U mnie ten szok spotęgowała sama obecność brwi w ogóle xD

To dopiero pierwszy etap. Wybrałam brwi hybrydowe, czyli pudrowe + piórka. Na dopigmentowaniu dopiero zrobimy piórka, od razu się nie da, bo się tusz porozlewa i piór nie będzie widać.

Mimo wszystko chwilowo wyglądam jak pajac z cyrku, albo jak prostytutka zza wschodniej granicy xD

Zdjęcia wrzucę po obu etapach
Heloł moje Zombiaki! Miłego dnia **
  • awatar Lalka Zombie: @Nuttkaa: no powiem Ci, że dość dziwnie. Dla mnie. Choć już się zaczynam przyzwyczajać i zaczyna mi sie podobać :D ale wciąż dla mnie posiadanie brwi jest niezłym odkryciem hahahahah
  • awatar Nuttkaa: nigdy nie robiłam brwi, ciekwe jak teraz wyglądasz ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W piątek złożyłam wypowiedzenie w pracy. Chodzi o to, że praca absorbuje mi połowę doby. Dosłownie. O 5 rano wstaję szykować się do pracy. Kąpiel, makijaż i fakt, kawa ok. 20minut, a o 17 jestem w domu. Jest 12h? Jest. Dojazdy mam chujowe.

Dopiero dziś szef mógł moje wypowiedzenie zobaczyć. Wezwał mnie do siebie i zapytał co jest grane. Powiedziałam szczerze. O braku czasu, zmęczeniu, nawet o sytuacji rodzinnej. Mój szef jest takim trochę ojcem dla nas wszystkich. I od zawsze miałam co do niego takie odczucia. Pocieszył, rozbawił (lubi pożartować), kazał się nie zamartwiać, tylko zadbać o siebie, zapytał czy mam jakieś inne propozycje poza odejściem. Zaproponowałam 3/4 etatu. Przystał na to.
W czasie, gdy gawędziłam z szefem o moich warunkach pracy, zwołano zebranie na mój temat. Kierowniczka, kadrowe i inne osobistości. Nie wiem dokładnie jakie, bo nie pytałam, ale podobno nawet szefowa obliczała dla mnie najdogodniejszy dojazd do pracy xD

Nie przypuszczałam, że z tego wyjdzie taka chryja.
Nie przypuszczałam też, że w oczach innych ludzi mogę być kimś wartościowym.
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: u nas dają, za jakiś czas pójdę zagadac o jakąś podwyżke :D
  • awatar JazuMST: @Lalka Zombie: Ja też, ale jak widać u nas nie dają podwyżki.
  • awatar Lalka Zombie: @Nuttkaa: są różni, jednych lubię innych nie, ale fakt jest taki, że wszyscy są świadomi, że mogą na mnie liczyć @JazuMST: no w sumie nie pogardziłabym też podwyżka @GiaLexi46: komsi komsa, raz lepiej raz gorzej, nastolatki to trudny temat @zjawisko dyfuzjii: nauka jest tak samo męcząca jak praca, uwierz mi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Pinger już nawet nie raczy mi wyświetlać zakładki z nowymi wpisami obserwowanych i znajomych.
Teraz muszę skakać po wszystkich profilach, żeby sie dowiedzieć co u Was słychać. No super. Widzę galopujące uwstecznienie pingera.
  • awatar Anax: No też na tym strasznie ubolewam..
  • awatar Nuttkaa: nie ma ludzi, zostały elity
  • awatar GiaLexi46: aj nic nie mów... mi się robi cholernie przykro że tak mało osób tu jest. przynajmniej tych "dietujących". jestem tu od 2012, a ostatnio odchudzałam się ok 1,5 roku temu i dziewczyn było od cholery! a teraz... </3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szczęście mi nie sprzyja. To pewne.
Pochorowałam się. Niby przeziębienie, ale połamało mnie dokumentnie, a we własnych smarkach to ja tonę ;/



Tak wygląda moja dokumentacja medyczna, czyli proszki na śniadanie, obiad i kolację, leki, herbatki, rosołki wszędzie oraz Haniebne Stanowisko Smarkacza, czyli papierowa torba na zasmarkane chusteczki obok łóżka.
Do przyszłego wtorku muszę być zdrowa, bo mam termin na makijaż permanentny brwi :X
  • awatar Lalka Zombie: @Anax: dzieki :D
  • awatar Anax: wracaj do zdrowia kochana! Życzę ci najlepszego wszystkiego, aby było wszystko dobrze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Byłam dziś w Miliczu. Urocza dupa zwana miasteczkiem ; ]
Chciałam skorzystać z myjni bezdotykowej. Auto miałam po prostu upieprzone. Rozmieniłam ostatnią dyszkę (2+2+1+5). To miało spokojnie wystarczyć na wszystkie programy, włącznie z woskowaniem i nabłyszczaniem.
Nie dość, że mi z piątki nie wydało i o wosku i nabłyszczaniu mogłam zapomnieć, to jeszcze przy płukaniu okazało się, że auto mam jeszcze bardziej ujebane niż przed myciem.
Jakby tego było mało na karoserii zostały włosy ze szczotki myjącej.
Podsumowanie: zapłaciłam dychę za upierdolenie auta wodą z kałuży!
Wisienką na torcie był zjebany odkurzacz, więc musiałam jechać na inną myjnię... (gdzie zapłaciłam pożyczoną dwójką od Yoyo) i zdążyłam odkurzyć tylko pod trzema miejscami, pod czwartym dalej syf, a bagażnika to nawet nie zdążyłam otworzyć.

NIE POLECAM!
  • awatar Lalka Zombie: @GiaLexi46:Bez kitu, mądry chłopak @JazuMST: Jazu, mieszkam w centrum, mycie auta na podwórku by mnie drożej wyniosło niz ta myjnia cała. Nie stać mnie na mandaty :P @Nuttkaa: 2 dni klęłam xD @Anax: jest całkiem spoczko, ale cięzko trafic porządną ;/
  • awatar Anax: @zeszłam około 5 kilo. Myjna bezdotykowa moim zdaniem jest do bani.
  • awatar Nuttkaa: masakra troszke ;x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wyobraź sobie taki poranek, gdy noc jest za krótka, jesteś zakręcona jak ruskie śmigło, prysznic cię nie rozbudza. Idziesz zaparzyć kawę, ładujesz kolbę w ekspres, włączasz, sięgasz po mleko i słyszysz, że coś jest nie halo. Odwracasz się i odkrywasz, że zapomniałaś podstawić filiżankę, łapiesz filiżanką resztki kawy. Dosłownie popłuczyny.
Tak wyglądało moje prywatne dzień dobry.
I już wiedziałam, że lekko nie będzie. Dodatkowo Pao jak zwykle się do mnie doczepiła. Aghr!

Dobrze, że jutro mam wolne^^
  • awatar Nuttkaa: haha też raz miałam taki sam poranek z kawą :P grunt, że dzień się dobrze skończy ;)
  • awatar mąka krupczatka: Moje dzisiejsze dzien dobru bylo nie wiele lepsze... zawdzwonil budzik i ja myslalam o tym,ze to tak ladnoe gra... czas zmienic melodie xD
  • awatar GiaLexi46: o ja ciesz piersziele... wypoczywaj jutro!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To jeden z najgorszych tygodni ever!
Od poniedziałku mam taki psychiczny zapierdol, że cud boski, że ja jeszcze żyję.
W poniedziałek rano, jak wyszłam do pracy po 6, tak wróciłam do domu po 22. W każdym razie dzieciaka mam w szpitalu, co bardzo mnie martwi i stresuje. Odchodzę od zmysłów i wyję w każdej wolnej chwili. We wtorek (po powrocie ze szpitala) pojechałam do Czewy na sprawę sądową. Odebrał mnie Death, poszliśmy na kolację i tam poznałam nowy smak: brokuły w sezamie <3
Pożartowaliśmy, pośmialiśmy się i to był mój jedyny taki wesoły wieczór od kilku miesięcy. W środę rano (przed wyjściem do sądu) dostałam biegunki. A pod samą salą doszły nudności, zawroty głowy, drżenie rąk, kołatanie serca, drętwienie kończyn. Sędzina nawet jeszcze nie zaczęła mnie pytać o sprawę, a mnie już puściły nerwy i się popłakałam. Chociaż to nie ja byłam oskarżona. Ja po prostu mam teraz dramat w życiu. Sędzina wydawała się być pełna zrozumienia i zadbała o spokojny przebieg moich zeznań. Jakimś nadludzkim wysiłkiem udało mi się odpowiadać na pytania. Prawie nic nie pamiętam, ani z samej sprawy, ani z jej przebiegu.

Jestem wykończona. Jestem w czarnej, głębokiej dupie mojego życia. Tracę siły, nadzieję i wiarę straciłam kilka miesięcy temu.
Jestem rozdrażniona, płaczliwa, mam kłopoty z koncentracją, zupełnie straciłam apetyt. Przestaje mi zależeć na czymkolwiek. Znowu zaczynam się jąkać, wiecznie boli mnie głowa i kręgosłup i ciągle mam te durne zawroty głowy. Mam też poczucie winy i krzywdy, skrajne emocje i myśli, jestem rozdarta. W mojej głowie trwa wojna na myśli, słowa i czyny.
  • awatar Lalka Zombie: Nie znalazłam dla siebie chwili i pewnie dlatego teraz jestem chora
  • awatar Nuttkaa: ta piosenka <3
  • awatar GiaLexi46: koniecznie znajdź dla siebie chwilkę i odpocznij! Nawet godzinna gorąca kąpiel albo po prostu poleżeć w łóżku i jakiś film - koniecznie musisz się odprężyć! I niech dzieciaczek szybko wraca do zdrowia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pingersi. Jak działa pinger wszyscy wiemy. Czy Wam też przestały przychodzić maile z wpisami z pingera? Czy postanowiono wyłączyć kolejną funkcję (po odebraniu nam możliwości dodawania wpisów przez smsm). Dziś zamierzam napisac do pomocy. Niech się kurwa określą, czy coś robią na portalu, czy mają wyjebane.

I kolejna rzecz: w razie czego gdzie warto się przeprowadzić? Jaki portal wybrać? Szkoda mi tego miejsca, serio. Ale moich zszarganych nerwów mi szkoda bardziej.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: Jejuuu. siedzę na pingerze od kiedy miałam 10 lat i nie wyobrazam sobie, zeby go nie bylo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 



Tak się ciesze z moich nowych włosów! <3

Tak, wiem, nie widać brwi!
  • awatar Lalka Zombie: @Anax: jakas farba u fryzjerki, ale brzydko sie spłukuje na rudo. mysle że nastepnym razem wybiore inny kolor :P
  • awatar Anax: Ładnie Ci w tym kolorze! to szamponetką, czy farbą?
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: dzię-ku-ję : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obolałe cycki + upstrzona syfami twarz zwiastuje jedno: Red dej nadciąga!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Upiekłam chleb białkowy z żurawiną, umówiłam się do fryzjera oraz na brwi. Spróbuję godnie przeżyć do tej 50. : DDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A tak w ogóle pinger ze swoim zjebanym wupe ssie! Albo przy logowaniu mi się domowa wupe ładuje, albo mi nie ładuje żadnej strony wcale. Nie dziwie się, że coraz mniej blogów tutaj. Ilość kurew i chujów rzucanych w czasie logowania mówi samo za siebie. Sama bym odeszła... tylko szkoda mi tych kilku lat emocji skompresowanych tutaj.
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: No wp wkurza, ale jedyna strona ktora dziala milion lat, inne mylogi padly itd
  • awatar JazuMST: Umierałem tu ze 3 razy. Nie potrafię żyć gdzie indziej. Tu jest mój dom. Tutaj jest mój świat. Jesteście ze mną odkąd pamiętam. ;]
  • awatar mąka krupczatka: @Lalka Zombie: I BARDZO DOBRZE :D Będziemy się razem wkurwiać na #pingerssie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Każdy się czegoś boi. Mężczyźni boją się lekarzy, kobiety starości, dzieci ciemności. A ja się boję, że będę długo żyć. Boję się, że na 50. się nie skończę.
 

 
Jestem nieprawdopodobnie leniwa w temacie zabiegów pielęgnacyjnych. Raz w tygodniu balsamuję ciało ( o ile sobie przypomnę), co przy moim AZS jest już samo w sobie karygodne. Oczywiście tradycyjnie zapominałam o mleczku przeciwsłonecznym, wiec opaliłam tatuaże. Tak oto wczoraj podumałam nad swoją głupotą. Skóra zrobiła się biała, ściągnięta i wręcz pogięta z tej suchoty. Nabalsamowałam i natłuściłam olejkiem (tym kupionym z Helfy). Dziś poszłam dokupić parę olejków, bo są cudowne. Od dawna stosuję je na twarz zamiast kremu. Polecam. Są wydajne i świetnie nawilżają i ogólnie robią to, co mają robić
Skusiłam się też na 2 miniflakoniki orientalnych perfum. Orientalne zapachy z reguły są ciężkie i intensywne. Są dla kobiet odważnych, pozbawionych kompleksów i pewnych siebie. Czyli nic dla mnie. Dlatego wybrałam słodkawe, najdelikatniejsze.
Czuję potrzebę eksperymentowania
 

 
Cudownie!
Upały odeszły w zapomnienie na tyle, że mogę się kąpać w ciepłej wodzie i spać zawinięta w pościel. Od razu zrobiłam się mniej agresywna i pyskata, mam teraz w sobie więcej tego codziennego luzu i chęci do życia.
A to podobno słońce działa na nas antydepresyjnie i ogólnie bardzo korzystnie...
Ale, do kurwy nędzy, z umiarem!
Heloł Zombiaki! **
 

 
Ładuje mi energię oraz towarzyszy dzisiaj:
 

 
Wzięłam na dziś wolne, bo miałam trochę spraw do ogarnięcia. Przede wszystkim nową szkołę Puzona. Przy okazji zrezygnowałam z jej nauczania indywidualnego. Wszystko poszło zaskakująco szybko. Zwłaszcza puszczanie szmalu na zakupach szkolnych.
Znowu jestem biedakiem xD
 

 
Po cotygodniowym ważeniu i mierzeniu bilans wychodzi fatalnie. Ogółem +2kg i + miliony cm w obwodach. Demotywujące!
Czyżby te 3 michałki w tygodniu zrobiły aż takie spustoszenie w mojej diecie? A może to wina naleśników?... albo wszystkiego razem!
  • awatar old devil: @Lalka Zombie: wiesz idzie mi raczej o to, żeby jeść dużo ale dobrze jakościowo. wytłumaczyła mi to dietetyczka z którą bawiłem się jakiś czas temu (tak pod kątem diety pod sport). organizm to taka cwana bestia - jeśli dawać mu za mało to ten będzie odkładał zapasy - po prostu w samoobronie ale jeśli zacząć dostarczać mu sporo dobrego (jakościowo) żarcia szybko stwierdzi, że odkładanie zapasów jest mu nie potrzebne i że może zrzucić zbędny balast. a kiedy już dochodzi do takich wniosków nie potrzeba nawet dużo jakichś specjalnych ćwiczeń i innych udziwnień - waga po prostu sama leci w dół - sam tego doświadczyłem.
  • awatar Lalka Zombie: @old devil: ostatnio dużo żarlam
  • awatar old devil: za mało jesz - i żeby nie było - mówię całkiem poważnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cudowna pogoda. Idealna. Chłodno na tyle, że spałam okryta poszwą kołdry. Można było oddychać. Sen niezmącony. Tyle, że koszmar, bo mam słabą sytuację w życiu. Stąd ogólne zaburzenia snu. Śpię mało, za mało, jak na mnie. Ciekawe kiedy znowu zacznę lunatykować?
 

 
Miałam Kilka kotów w życiu. Im dłużej im się przyglądam, tym bardziej wierzę, że są cudem natury. Jak inaczej wyjaśnić ich fenomen? W każdych okolicznościach wyglądają cudnie.
 

 
Pokłóciłam się wczoraj z Merkelową. Majkel wyjechała na wakacje, wiec teraz pomagam Merkel. Ona nie bardzo umie tłumaczyć i brak jej cierpliwości. Czegoś nie dopowie, ja się nie domyślę i dramat wisi w powietrzu. Wczoraj zaczęła na mnie krzyczeć, ja na nią i tak się pożarłyśmy... Nadal ją lubię, ale przy Majkel się więcej i łatwiej uczę.
Dobija mnie rzeczywistość. Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Nie mogę znaleźć ukojenia. Boli mnie ciało, boli mnie dusza. Boli mnie życie ; ]
Dzięki bogu mam Suszka, jest jak ciepły kompres na ból. Emanuje spokojem. W "Kołysankach dla małych kryminalistów" Heather O'Neill napisała:
"Spanie obok Zacharego było jak spanie w środku wiśniowego ciasta wyjętego właśnie z piekarnika."
Jestem prawie pewna, że Suszek to taki polski Zachary.
 

 
Upał. Kurwa znowu upał. Czekałam w słońcu 9 minut na tramwaj, w asyście rozwrzeszczanych, rozbieganych gówniaków. Tramwaj się toczył powoli przez pół miasta. Plecy i dupę zalał mi pot. Pewnie wysiadając wyglądałam jak zaszczana aż po pachy ; ]
Resztkami zdrowego rozsądku zagryzłam wargi, by nie nawrzucać motorniczemu, że się kurwa ślimaczył pederasta! i poszłam do apteki po proszki na uspokojenie. Nerwowo już kurwa nie wytrzymuję. Całe życie mi się jebie na łeb, w pracy nadmiar zleceń, często zostaję po godzinach. Jestem sfrustrowana. I dobija mnie upał.
Jak te proszki nie pomogą, to poproszę lekarza o coś mocniejszego.
  • awatar Lalka Zombie: @old devil: potrzebuję, masz rację. kiedyś rysowałam, śpiewałam, dziś daleko mi do tego, albo brak czasu, albo brak miejsca, albo brak materiałów. Moje emocje po prostu są ze mną non stop, to mnie dusi.
  • awatar old devil: zmierzam do tego, że potrzeba Ci jakiegoś wentyla bezpieczeństwa
  • awatar old devil: mnie na takiego wkurwa i frustracje pomaga właśnie bieganie - nie ma to jak zmęczyć się do tego stopnia, że nic już się nie chce (nawet wkurwiać heh)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wieczorem dostalam info od fryzjerki ze termin ktory sobie wybralam zostal omylkowopodany i ze jakas tam kuzynka cos tam. Tak sie wkurwilam ze bajka ale to nic wybralam inny termin. W nocy snilo mi sie ze pojechalam do tej fryzjerki ze zrobila mi na czubku glowy 5 grubych niebieskich pasemek kazala sobie za to chujstwo zaplacic 3 stowy a na koniec pod jej blokiem banda cyganskich nastokatkow mnie okradla i pobila. Ja pierdole ale sie zmeczylam tej nocy! Dzien dobry... Byc moze ; ]
  • awatar Lalka Zombie: @Vil.Sigillum Diaboli: Miałam już chyba wszystkie kolory na głowie
  • awatar Lalka Zombie: @nickismine: nawet ni strasz xD Od lutego nie byłam u fryzjera :D
  • awatar nickismine: ta propo koszmarow ja jak farbowalam sie na blond mialam zaplacic 200 zaplacilam 400 mowie drogo a ona ze za odrosty tyle juz nie bd brala poszlam po 4 msc wziela 300 to nie byl sen ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka moje Zombiaki **
Grał ktoś może?

 

 
Dziś odkryłam 2 rzeczy.
Po pierwsze kupowanie mleka na szybko, bez żadnego pomyślunku i w stresie jest złe.
Po drugie mleko bez laktozy się nie pieni.

Tak moi drodzy, przez niechcący kupiłam mleko bez laktozy, a idealną piankę robiłam z resztek mleka z laktozą. Ten niepieniący się szajs oddam Jojce, bo ma skazę białkową : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›