• Wpisów:1424
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 13:01
  • Licznik odwiedzin:161 710 / 2388 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jutro oddaję kobrę do warsztatu na rozrząd (-1000pln). Muszę też wymienić opony (-1000pln), żeby nie ślizgać się w deszczu i nie piszczeć na każdym zakręcie ;/

Ja pierdolę. Dobrze, że mi mame pożyczy szmalec na to wszystko, bo bym chyba kurwa żarła gruz do końca roku xD
  • awatar zjawisko dyfuzjii: jezu ale sie boje tych doroslych wydatkow:(
  • awatar Miryam: Dlatego nie mam samochodu:d W sumie nie mam prawka ale teraz wychodzi mi to na dobre:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie podołałam. Zasadniczo to mnie to nawet nie dziwi.
Po miesiącu ćwiczeń 2h w tygodniu wymyśliłam sobie przeskok ambitny do 12h w tygodniu (przy 2 dniach wolnych). W niektóre dni mam tylko 2h, by w inne mieć po 3 lub 4! I to zaledwie po miesiącu. Obecnie (1,5mca) mam wrażenie, że moje ciało nadal nie jest wystarczająco przygotowane do takiego wysiłku. Chyba troszkę zluzuję i będę przychodzić na 2h dziennie (jeśli się uda)

Jestem koszmarna. Dla mnie nie ma półśrodków. Wszystko albo nic!
 

 
Poniedziałki to dla mnie dzień regeneracji po całym tygodniu. Właściwie to ja mam poniedziałki i soboty wolne od treningów. Resztę tygodnia spędzam w Fitness Academy. Najcięższe mam wtorki, środy i czwartki:
Dziś ambitnie, bo spróbuję być na 4 godzinach :X
- 18 cellu stop
- 19 zumba
- 20 ABT
- 21 stretching

To taki plan bardzo optymistyczny, bo samo cellu stop jest wymagające. Mimo wszystko mam nadzieję, że te 5 minut między zajęciami pozwoli mi odpocząć i nabrać sił na zumbę. Po zumbie ABT też jest mordercze, jednak wykonalne : D A stretching to tak na dobranoc, więcej tam leżenia na macie i naciągania mięśni niż wysiłku
Trzymajcie kciukersy!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Najlepsza sobota na świecie! Bo to nie ja musiałam sprzątać mieszkanie^^ Yoyo i Puzon sprzątały w zamian za to, że pozwoliłam Puzonowi towarzyszyć Yoyo w kinie. Choć nie zasłużyła, ostro nawywijała... ale Yoyo tak zależało, bo to był ostatni seans Friends, miała łzy w oczach... no i taka wymiana.
Mało pedagogiczne, owszem, ale mój kręgosłup jest mi za to wdzięczny : D
  • awatar Lalka Zombie: dziewczyny! Info o wydarzeniu mogłyście znaleźć tutaj: https://www.glamour.pl/artykul/serial-przyjaciele-trafi-do-kin-w-calej-polsce Nie wiem czy jeszcze wyświetlają, ale możecie sprawdzić w wiekszych miastach :P
  • awatar GiaLexi46: o wow! friends w kinach? powiesz coś więcej? ja tez chce! :o
  • awatar mąka krupczatka: etam mało pedagogicznie! :P ja to w ogóle kazałabym dzieciom sprzątać! Obowiązki muszą być :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Joł Zombiaki! **
Dzisiaj sobie zrobiłam totalną labę. Z łóżka się wywlokłam dopiero po godzinie 17 xD
Wykonałam tylko kilka ważnych telefonów i leżałam i leżałam i leżałam...

Jakoś w środę naciągnęłam sobie jakiś mięsień w podbrzuszu (często go naciągam i zazwyczaj po 1 dobie ból puszcza), wczoraj na treningach nie wszystko mogłam robić, a dziś postanowiłam się w pełni regenerować

Ten mięsień naciąga mi się najprawdopodobniej przez liczne zrosty po cięciach cesarskich. Taka niedogodność... ale nie zamierzam rezygnować z treningów całkowicie. Będę pewnie zmuszona robić takie przerwy na regenerację, by potem wrócić budować formę : D
  • awatar Lalka Zombie: @GiaLexi46: uważam, uważam :D nie robię nic, co mogłoby mnie bardzo boleć i unikam kontuzji :D @mąka krupczatka: tu chodzi o blizny na macicy, wg ginekologa już się ich nie usuwa laserowo, bo maja tendencje do odrastania.
  • awatar GiaLexi46: ej, tylko krzywdy sobie nie zrób! uważaj na siebie!
  • awatar mąka krupczatka: A może niech fizjoterapeuta urologiczny spojrzy na Twoją bliznę po cc? Może ciągle coś można zrobić? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jestem z siebie taaaka dumna!
Wczoraj przeżyłam zumbę i ABT (jedno po drugim), dziś natomiast miałam:
16.00 step
17.00 cellu stop
19.00 pilates

Step na luzie, ale w połowie cellu stop wysiadło mi biodro. No zwyczajnie ledwie chodzę wlokąc za sobą prawą nogę. Reszte treningu odpuściłam, bo chcę jutro iść na cellu stop : D

Zaczynam powoli wbijać na podwójne treningi. Zajebiście! : D
  • awatar Lalka Zombie: @goal digger: bardzo, bardzo słucham, dziś sobie odpuścilam cellu stop : ( @GiaLexi46: To chyba tak nie działa, że jak przestaniesz, to zaraz utyjesz. Ja jeszcze nic nie schudłam, bo wciąz jem tyle samo, no może 2kg przez półtora miesiąca, to niewiele. Ale fakt, że jem duzo więcej słodyczy :P więc się nie bój
  • awatar goal digger: Sporo tego :D Zajebiście, że tak Cię to wkręciło. Tylko właśnie nie przesadź, słuchaj organizmu no i tak trzymaj! ;)
  • awatar GiaLexi46: wow jak Ty dajesz radę? fajnie, że się tak wkręciłaś ja to się boję tak dużo trenować bo boję się momentu kiedy trzeba będzie z x powodu ograniczyć ilość treningów i bam, waga w górę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I nadszedł ten dzień, kiedy po prostu nie chciałam iść na trening...
I myślicie, że nie poszłam? Poszłam, bo Człowiek Pająk mnie wywlókł na siłę, zawiózł na trening. Sam też trenował. A teraz najlepsze:

Nie pozwolił mi na jedne, jedyne wagary, chociaż sam 2x odpuścił sobie basen. Rozumiecie? Był tylko na jednym treningu, a ja na trzech!
Ale nie żałuję, jak już się ruszyłam, to było warto. Dowiedziałam się, że moja instruktorka jest także żołnierzem. To prawdziwa kosa, niezniszczalna, a mnie w końcu zaczęło wychodzić najtrudniejsze ćwiczenie (chociaż deska bokiem na piłce jeszcze mi nie wychodzi, ale to będzie mój nowy cel).
  • awatar Lalka Zombie: @goal digger: powiem Ci, że to wlaśnie ta instruktorka mnie tak nakreciła na treningi :D Pierwsze zajęcia miałam właśnie z nią, ona nawet nie wie, że jest dla mnie wzorem :D
  • awatar goal digger: Taka motywacja ze strony drugiej osoby jest super! Nawet przymusowa, bo najpierw przeklinamy te osobę a potem okazuje się, że jednak dobrze, że się jej posłuchaliśmy :D Propsuję instruktorkę! Już ją lubię, mimo że nie znam :D
  • awatar Lalka Zombie: @GiaLexi46: zumba fit, fit ball, step, cellu stop. w przyszłości będzie też abt, zdrowy kręgosłup i pilates ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przegapiłam niedzielny fit ball, bo randeczka <3
Ale dziś nadrabiam trening!
A na randce strzelałam z wiatrówki. Kurwa! To jest właśnie to, co kocham! Człowiek Pająk - facet, który wie czego mi trzeba
Przy nim się rozwijam na różnych płaszczyznach życia, przy nim stres odpływa, w jego objęciach czuję się mała i filigranowa.
  • awatar Lalka Zombie: @Anax:coś Ty, już wcześniej strzelałam, pierwszy raz jako 13 letni dzieciak @goal digger: a i owszem :D
  • awatar Anax: Ooo! pierwszy raz strzelałaś z waiatrówki? Życzę szczęścia kochana :)
  • awatar goal digger: Widzę, że treningi ładnie wjechały, super :D Wiatróweczka fajna sprawa :D No i w sumie racja, fajny taki facet to serwuje Ci coś odmiennego :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Fit ball jest w dechę! W ogóle ten klub i jego zajęcia są w dechę : D
Serio wkręciłam się.
Dziś naderwałam sobie coś w podbrzuszu, wiec stretching niestety odpadł, ale i tak było klawo. Mam zakwasy, ale o jakieś 80% mniejsze niż w zeszłym tygodniu. Trening też był trochę lżejszy.


W piątek, po treningu, jadę na randkę <3 Człowiek Pająk już czeka.
A za jakiś miesiąc czy dwa oboje będziemy chodzić na treningi : D
 

 
Mama Człowieka Pająka strzela z wiatrówki. I strzela lepiej od niego : D Mega lubię tę kobietę. I trochę się jej boję xD
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jeeee! Jutro fit ball. Może wystarczy mi sił na stretching
A może nie.
Chyba zwiększę ilość treningów. Póki co chodzę w niedzielę i środę, a spokojnie mogłabym jeszcze chodzić w piątki
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Znacie ten motyw, gdy cała grupa idzie w lewo, a wy w prawo, wszyscy skaczą w górę, a wy przykuc, wszyscy robią półobrót, a Wy cały...
To właśnie ja wczoraj na zumbie : D
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: zumba mnie tak nie zmęczyła jak fit ball, a w piątek miałam energię na kolejny trening : D
  • awatar mąka krupczatka: Czad :D Początki zawsze są trudne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O 20. mam zumbę : D
Mam zakwasy, ledwie się ruszam, nie mogę podnieść rąk i do tego mam red dej. Chyba jestem mocno zdeterminowana, bo mimo wszystko idę zapierdalać na chude ciałko : D
 

 
Bólu dzień trzeci. Przeczytałam cały internet 3x i nie ma nic na przyspieszenie regeneracji mięśni. Nawet maść rozgrzewająca jest złym pomysłem, bo podrażni skórę (podobno). Oszczędzam się i piję koktajle i kawę (podobno polepsza ukrwienie i coś tam odbudowuje bla bla bla). Jutro mam zumbę, może udałoby się też w piątek iść na zumbę, z pewnością jednak w niedzielę jestem na fit ball : D

Dobra strona tego wszystkiego jest taka, że pierwszy raz od kilkunastu lat nie czuję bólu kręgosłupa xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Gorąca kąpiel jednak nie pomogła. W nocy dostałam gorączki, zalał mnie pot, myślałam, że właśnie umieram. Rano wstałam obolała jeszcze bardziej. Boli mnie wszystko, nawet oddychanie!

Oczywiście na zumbę idę w środę, a na fit ball wracam w niedzielę : D To, że boli wcale mnie nie zniechęca.

Kto zna jakieś czary mary na mikrourazy mięśni? Masaż pomógł tymczasowo : (
 

 
W walce z zakwasami idę się jednoczyć z wanną pełną gorącej wody

Dobranoc
 

 
Byłam! Poszłam na 2 treningi... ale w połowie pierwszego poczułam, że moje mięśnie dostały tak w pizdę, że z drugiego zrezygnowałam. Prawie na czworaka wracałam do domu xD

Było klawo, za kilka dni znów tam przyjdę^^
 

 
Retyyy! Zbieram się na pierwszy trening : D Zabieram ze sobą Yoyo, bo raźniej razem.
Trzymajcie kciuki
 

 
No elo drogie Fitnesski z talią osy! : D

Dzisiaj byłam w klubie fitness...
zapytać o szczegóły : D tak, spękałam. Wykręciłam się odwiedzinami u Puzona w szpitalu. Ale prawda jest taka, że mogłabym tam dziś być, tylko sparaliżował mnie strach : (
Tam są ludzie. I to prawdziwi, tacy żywi o_o
Jutro pójdę! : D

Pipa jestem xD
 

 
I się okazało, że to nie hashimoto, tylko po prostu obżarstwo x D



No i się zapisałam! : D

I teraz moje pytanie, chodzicie sobie na te fitnessy, siłownie i inne takie...
Jak się, kurwa, zachować? Bardzo się krępuję, siermięga ze mnie, pewnie przebiorę się w szatni i tam zostanę, bo nie będę wiedziała co dalej xD
Reeety! : P
  • awatar mąka krupczatka: OMG OMG OMG OMG :D :D :D :D :D :D :D :D Pisz na priv to ja Cię poprowadzę :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Próbuję być eko. Nie do zwariowania, nie gwałcę ludzi swoimi poglądami, nie niszczę nieswojej własności, bo plastikowa.
po prostu ograniczam plastik. Nie potrzebuję go aż tyle.

1) kosmetyki do makijażu kupuję w tekturowych opakowaniach
2) kremy, olejki do twarzy kupuję w szklanych słoiczkach i buteleczkach z pipetką.
Tu niestety nie wszystko da się tak łatwo wymienić, balsamy do ciała są w plastikach. Zero alternatywy.
3) torby na zakupy to oczywistość, wiec noszę te siatkowane z ikei. Bo są ładne i retro
4) papier śniadaniowy - noszę go ze sobą w torebce i to w niego właśnie życzę sobie pakować wędlinę i sery.
Nie powiem, na początku ekspedientki patrzyły na mnie jak na debila, ale już przywykły : D

Przede mną jeszcze wiele zmian, np woda. Kupuję dużo wody gazowanej ;/ Chyba zainwestuję w jakiś syfon czy coś...
Jeszcze wiele do zrobienia i tak mało czasu! : D
  • awatar zjawisko dyfuzjii: tez sie staram!! super! szanuje bardzo <3
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: zupełne niejedzenie mięsa może być szkodliwe, zwłaszcza jesli ktos nie ma o tym pojęcia i niestety wiem to z przykładu mojej córki. ma straszne kłopoty ze stawami. być może też ja nie jestem gotowa na rzucenie mięsa. osobiście nikomu w talerz nie zagladam i niech tak pozostanie
  • awatar mąka krupczatka: https://www.youtube.com/watch?v=1AffanZi70w
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ludzie czasem potrafią być mili.
Szłam dzisiaj z zakupami do domu i na rogu ulic, w narożnym wejściu kamienicy spał zalany w pestkę typ. Młody chłopak włożył mu za ucho papierosa : D
Się moczymorda zdziwi jak się obudzi xD
 

 
Szukałam też Jaza, ale nawet na blogspocie go nie ma. Chyba nam chłopa w pracy wykończyli : |
Może jeszcze wróci do e-świątyni, tymczasem (*)
 

 
Ciekawa rozkmina.

Ponieważ auto mam na serwisie, to zdana jestem na komunikację publizną. Grrr ludzie ; (((

Siadłam w pociągu, obok mnie siadła baba, tak około 42 lat. I mi zaczyna nawijać o kanarach, że "ma horom curke", że orzeczenie, że się czepiają, zwłaszcza jeden kanar. Poradziłam babce, żeby zgłosiła kłopot dyrekcji i cześć. No taki chuj, opowiedziała mi jeszcze 2 przypadki zjebizmu kanara, znowu 2x jej to samo poradziłam, a ona:
- wie pani, mi się nie chce tego tłumaczyć tam, wsiadam, jadę i już
Więc pomyślałam, że niektórzy ludzie lubią sami piętrzyć problemy i potem się obcym wypłakiwać. To pierwszy fakt. A drugi jest taki, że nie zna regulaminu przewoźnika w jaki sposób może korzystać ze zniżki.

Zajęłam się żarciem naleśników, były w pytke dobre i zapomniałam o bożym świecie.
I teraz kurwa najlepsze!
Ta sama baba szturcha mnie łokciem pod żebro, bo "pani paczy, tam się pociąg wykoleił i już posprzątali, ale została jeszcze lokomotywa!"

Przytaknęłam na odczepkę i wróciłam do naleśnika : D

Kilka kilometrów dalej ta sama kretynka znowu mnie szturchała łokciem w żebra, bo "pani paczy, tu facet sobie kupił działkę przy torach i zoba pani, jak ładnie se zrobił, kwiatki i ogród".

Byłam w takim szoku, że pół dnia rozkminiałam zaistniałą sytuację!
Od 30 lat nikt mnie nie szturchał łokciem w żebra. Czy tylko mnie spotykają takie głupie rzeczy, czy Was też?
 

 
Szukam usprawiedliwienia dla swojej koszmarnie dużej wagi
TSH mi wyszło podwyższone, padło nawet podejrzenie, że to hashimoto. Daj borze. Mogłabym się przestać zadręczać wagą xD
 

 
Jakiś skurwiel rozłupał łebek kotu z działek. Spłakałam się. Przypomniało mi się dlaczego nienawidzę ludzi, gardzę światem i nie chcę żyć. Zupełnie straciłam wiarę w ludzi. Wkurwiają mnie posty o chorych gówniakach, zbiórkach hajsu dla biednych, potrzebujących, bezrobotnych,chorych. Mam to w dupie! Od tego jest NFZ, rząd i inne takie. Zwierzęta same sobie nie potrafią ogarnąć pomocy.
Nie chcę, nie lubię i nie będę pomagać kurwa ludziom! Tere fere, zawsze jak tak mówię, to potem pomagam. Miękka pipa jestem ;/

Zaczynam rozumieć ćpunów i alkoholików.
Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia!
  • awatar mąka krupczatka: @Lalka Zombie: Tak najlepiej...
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: ja sie w ogole w zbiorki hajsu nie bawię bo to jest pomoc nie do zweryfikowania, pomagam fizycznie dokarmiam glodnych itp
  • awatar mąka krupczatka: ja czasami mysle ze jako psycholog powinnam byc innego zdania... ale szlag mnie trafia bo pewnie 80% to oszusci. Jedna zbiorka mnie rozwaliła na łopatki. Jakas persona zbierała swoj pierwszy milion zlotych tlumaczac, ze inni zarabiaja swoj pierwszy milion a ona go uzbiera. No przecież jebnieta... -_-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czołeeem Pingersi!
Taka moja prośba:
trzymajmy wszyscy w czwartek kciuki za moją mamę.
Dziękuję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Prawie wszystkie sprawy urzędowe już załatwiłam. Reszta na jutro.
Jestem wykończona. Nie do końca wiem czy stresem, czy upałem.
Cieszy i trzyma mnie przy życiu błogie marzenie o jesieni.
Jeszcze 2 lata temu czegoś takiego nawet bym nie wyszeptała w myślach.
Jeszcze chwilka i odpocznę