• Wpisów: 1313
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 06:20
  • Licznik odwiedzin: 152 152 / 2051 dni
 
lalkazombie
 
Lalka Zombie: To jeden z najgorszych tygodni ever!
Od poniedziałku mam taki psychiczny zapierdol, że cud boski, że ja jeszcze żyję.
W poniedziałek rano, jak wyszłam do pracy po 6, tak wróciłam do domu po 22. W każdym razie dzieciaka mam w szpitalu, co bardzo mnie martwi i stresuje. Odchodzę od zmysłów i wyję w każdej wolnej chwili. We wtorek (po powrocie ze szpitala) pojechałam do Czewy na sprawę sądową. Odebrał mnie Death, poszliśmy na kolację i tam poznałam nowy smak: brokuły w sezamie <3
Pożartowaliśmy, pośmialiśmy się i to był mój jedyny taki wesoły wieczór od kilku miesięcy. W środę rano (przed wyjściem do sądu) dostałam biegunki. A pod samą salą doszły nudności, zawroty głowy, drżenie rąk, kołatanie serca, drętwienie kończyn. Sędzina nawet jeszcze nie zaczęła mnie pytać o sprawę, a mnie już puściły nerwy i się popłakałam. Chociaż to nie ja byłam oskarżona. Ja po prostu mam  teraz dramat w życiu. Sędzina wydawała się być pełna zrozumienia i zadbała o spokojny przebieg moich zeznań. Jakimś nadludzkim wysiłkiem udało mi się odpowiadać na pytania. Prawie nic nie pamiętam, ani z samej sprawy, ani z jej przebiegu.

Jestem wykończona. Jestem w czarnej, głębokiej dupie mojego życia. Tracę siły, nadzieję i wiarę straciłam kilka miesięcy temu.
Jestem rozdrażniona, płaczliwa, mam kłopoty z koncentracją, zupełnie straciłam apetyt. Przestaje mi zależeć na czymkolwiek. Znowu zaczynam się jąkać, wiecznie boli mnie głowa i kręgosłup i ciągle mam te durne zawroty głowy. Mam też poczucie winy i krzywdy, skrajne emocje i myśli, jestem rozdarta. W mojej głowie trwa wojna na myśli, słowa i czyny.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Lalka Zombie mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego