• Wpisów: 1304
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 20:53
  • Licznik odwiedzin: 150 992 / 2025 dni
 
lalkazombie
 
Lalka Zombie: Miałam ambitne plany na dziś. Miałam rano posprzątać jednocześnie gotując, a potem wykąpać się, pojeździć tramwajami od pętli do pętli, tak bez celu...
Rzeczywistość pokazała gdzie ma moje plany. Wstałam rano, umyłam lustra, wytarłam kurze w łazience, załadowałam zmywarkę, ugotowałam obiad...
Godzina 17 - poszłam się kąpać, malować, wszak zakupy się same nie zrobią.
Nadal gnije w domu. I popłakuję. Nie mam siły, nie mam planu, jest chaos. Zadzwoniła mama tyle paplała rozanielona, widzę, że próbuje mnie czymś pozytywnym zająć, żebym choć na chwilę pomyślała, że życie jest w dechę. Zmęczyła mnie tym szczebiotem. Popłakałam się i dała mi spokój. Nie chcę jej krzywdzić, chyba zacznę jej kłamać, że jest ok, że coś się poprawiło.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Lalka Zombie mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego