• Wpisów:1086
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:137 707 / 1691 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Dni bez słodyczy: * 6/63
Dla mnie to sukces, słowo daję.
Wczoraj kminiłam nad "dietą obozową", czyli wodniste zupki, głównie płyny do spożycia. I padło hasło: brukiew. Widział kto na oczy brukiew? Od II wojny światowej nie jest w Polsce uprawiana. Cholernie ciężko dostępna, a tak bardzo zdrowa i pożywna!
Rozważam uprawę...

Grzebię się w milionie ogłoszeń z mieszkaniami, szukam czegoś wygodnego, do remontu i możliwie najtańszego. Coś mi się wydaje, że jak mame sprzeda to mieszkanie, to zostanę bez chałupy i bez neta. Ta wizja mnie troszkę przeraża. Bez neta nie znajdę nic nowego. I będę musiała zawiesić pingera. Nie wiem, jak to wpłynie na moją wagę i figurę
Pinger, czemu skasowałeś możliwość dodawania wpisów przez sms?! Łajdak
  • awatar JazuMST: Można było dodać wpis SMSem?! Jak mnie to ominęło?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już myślałam, że moje życie bez słodyczy nie ma sensu, ale waga i centymetry spadły : DDD
Czekolado kocham cię i nienawidzę jednocześnie.
Wilczy apetyt zapycham kawą, miętą (dla rozruchu jelit), pokrzywą (dla oczyszczenia) i imbirem, coby to ogrzać te moje wątłe zwłoki. Poza tym łamie mnie w kościach, bo grypa, wiadomo! Przypałęta się taka sucz, zaatakuje najsłabsze jednostki i się panoszy po kraju. Tyle dobrego, że panienka Yoyo przestała mdleć i wymiotować. Panienka Ptaszka wciąż szczeka, ale już dużo mniej.

Holter wykrył arytmię. Nic poważnego. Jednak będę żyć. Oh, oh! Jak bardzo współczuję temu światu : DDD
 

 
aaa no i *dni bez słodyczy* 5/63

Jest w kurwę ciężko. Prawda jest taka, że nic mi chyba natychmiastowego szczęścia nie daje tak, jak cukier. To pozorne szczęście.
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST:słabe serduszko nie pozwala, no i do Izraela mam za daleko o_O @Rózia Fruzia ♕: staram sie jak moge : DDD
  • awatar JazuMST: Alkohol! I ewentualnie kobieta, ale Ty sama w sobie jesteś kobietą więc zostaje Ci alkohol. Np. takie genialne wino od Żydów co je pani Matka z Izraela przywiozła. <3
  • awatar Rózia Fruzia ♕: Nie poddawaj się kochana! Ja daję radę to i Ty dasz! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W końcu przyszedł mi Easy Tattoo krem... szkoda tylko, że już mi niepotrzebny, bo kociak się wygoił xD
 

 
W domu mam szpital. Albo już hospicjum. To się okaże wieczorem ;>
Dziołchy tak dziwnie kaszlą, jakby psy dupami szczekały. Mechaniczno-zardzewiało-zombie odgłos gdzieś z głębi organizmu. Człowiek to prawdziwa orkiestra!
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: nie wiem co to jest, ale to chyba zdziesiątkuje kraj ;>
  • awatar JazuMST: Brzmi znajomo. Czyżby ogólnopolska epidemia?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i gunwo się dowiedziałam od kardiologa. W ogóle na EKG nawet nie rzucił okiem, USG w jednej pozycji, a do tego myślałam, że mi żebra połamie. Wciskał tę sondę i wciskał. Dał skierowanie na holter... wolny termin pod koniec czerwca xD
No cóż, szarpnęłam się na prywatne badanie holterem. Chcę mieć to już z czapy, mam ważniejsze rzeczy do roboty, niż użeranie się z męczliwością, dusznościami i zawrotami głowy. Amen!

Najgorzej, gdy czekam w kolejce i co jakiś czas musze głośno westchnąć. Wszyscy na mnie wtedy patrzą jak na sfochowaną królewnę, a mi po prostu brakuje kurwa powietrza o_O.
 

 
Pozostały mi 63 dni do ważnego wydarzenia. Potrzebuję do tego nowego płaszcza wiosennego. Już wybrałam model.
No i chciałabym schudnąć... więc robię sobie wyzwanie: 63 dni bez słodyczy : D

Dni bez słodyczy: 1/63
Waga: 52

 

 
Wyniki EKG (które miały być formalnością, gdyż zawsze mi wychodzą książkowo dobre) wyszły raczej chujowe. Jutro mam kardiologa. Może se wezmę i umarnę na serduszko <3 : DDD
 

 
Nie byłabym sobą, gdybym nie przywiozła z Częstochowy kolejnych numerów : DDD
 

 
Wróciłam z wielkiej włóczęgi : D
A tak na poważnie, to wróciłam z tej rozprawy. Co psychofan za teatrzyk odjebał, to głowa mała.
Przez całą rozprawę błądził wzrokiem po podłodze, nawet gdy zwracał się do Sądu. Zrobił pokorne oczka, minę zbitego kundla... a głos modulował jak ministrant. Prawie kurwa świętość!
Mizerna gra aktorska, nawet kretyn by się zjarzył, że zachowanie wyreżyserowane.
Ręce i cycki opadają.
Odpowiadałam przy mównicy półtorej godziny. Ciśnienie mi tłukło, robiło mi się słabo i gorąco na przemian. Zapomniałam zażyć krople na serce o_O

Ale to i tak nie było w stanie zniszczyć mojego świetnego humoru. Zrobiłam sobie wyjebany w kosmos prezent urodzinowy! : D

Heloł kochani! **
 

 
Ustaliłam wczoraj ostateczny termin i wzór tatuażu. To mnie tak bardzo uszczęśliwiło, że do wieczora chodziłam rozanielona i nawet ponad godzinna kolejka pod gabinetem pediatry mnie nie wkurwiła. Przeciwnie.
Życie jest takie kurwa piękne!
Chwilami.
: DDD

Wrocławiuuu nadciągam! ;>

p.s. Waga stoi jak ten niewyżyty kutas. Wymiary też.
 

 
Ogoliłam sobie moją już i tak nieistniejącą brew. Przez niechcący.
Dzień-do-bry! : D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
liczenie kalorii mi ewidentnie nie wychodzi, nie dość, że z matematyki zawsze byłam debilem, to jeszcze nie chce mi się liczyć ręcznie (papier + długopis). Koniec końców zaufałam zdrowej żywności. I tak oto powstały różne cuda na kiju:
Frytki pieczone z selera


Budyń czekoladowy chia

Chleb bez mąki

Jogurt śliwkowy z miodem

Pizza wg własnego pomysłu

Przepis na chleb i budyń czekoladowy wykorzystałam od: http://www.betterhalf.pl/
Polecam, kobieta robi cuda niskokaloryczne! Sama będę z jej przepisów korzystać często ;>
 

 
No 5 dni diety #NowyRok #NowaJa psu w dupę, bo panienka Ptaszka przyniosła multum słodyczy. Spróbujcie przejść obojętnie obok rurek cynamonowych ;>
Więc dziś na II śniadanie sobie zafundowałam to:




Chude mleko, jogurt naturalny, śliwka węgierka, porzeczka czerwona, orzeszki ziemne, chia
  • awatar Anax: Musiało być pyszne *-* nowy rok jowa ja haha
  • awatar JazuMST: Ja tam nic do starej Ciebie nie mam. No ale w chcianym ciele wolny duch.
  • awatar Naomi ∞: Super wygląda. ❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pokażę Wam dzisiaj co robi mój tusz do rzęs. Zdjęcia nie powalają ostrością, ile się dało, tyle wyostrzyłam.

Bez tuszu

Z tuszem
Budowę oka mam, jaką mam, chodzi mi głównie o te cuda z rzęsami. Serio dla mnie efekt jest w pytkę.
Używałam przez lata różne tusze z różnych półek cenowych i żaden nie robił mi z rzęsami tego, co ten
  • awatar Lalka Zombie: @Rózia Fruzia ♕: dziekuję kruszynko :D
  • awatar Lalka Zombie: @little.mo: i tu Cię zaskoczę :D Wibo zielony z rossmanna xD cała dyszka szczęścia owianego firaneczką wykręconych i wydłużonych rzęs :D Producent obiecuje stymulację wzrostu rzęs, sądzę, że to działa. Z całą pewnością nie zamienię go na nic innego przez kolejne lata
  • awatar little.mo: Co to za tusz????? :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Obłowiłam się! I to przed Nowym Rokiem. Udane e-zakupy.
Grzechem byłoby nie kupić, przejść obojętnie, zignorować
A wszystkie z lat 1961-1964 oraz 1953!












Powiem Wam, że różnica między obecną a dawną Burdą jest kolosalna! Dacie wiarę, że kiedyś nie gwałcono kobiet reklamami, a dodawano różne przepisy? Reklamy były może ze trzy i to dość subtelne. Full wykrojów. Teraz tego nie ma.
Jedyny minus arkusz z szablonami w jednym kolorze

  • awatar Lalka Zombie: @Anax: w necie, ale ciąć gazety krawieckie to grzech! Przyjdzie do Ciebie w nocy Jej Wysokość Babcia Singer i pozszywa Ci palce! xD
  • awatar Anax: Gdzie kupiłaś te niemieckie gazety? Fajne motywy do kolażu. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Stary Rok się skończył, sprawa na wadze się rypła, klamka zapadła, słowo się rzekło. Niech teraz słowo i ciało ciałem (mam dość smalcu) się stanie!

 

 
Kochani! Spełnienia marzeń na każdej płaszczyźnie życia! **
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Już wiem, co miałam wrzucić i o kim napisać notkę!

Dimitri to ziomek z Kaliningradu. Znam go chyba z 10 lat. Dżentelmen pankrokowiec. Gra sobie na gitarze elektrycznej i śpiewa z kotem albo z synem. Głos ma głęboki i ciepły. Jak na ruska przystało. Nagrał mi ostatnio kawałek, możecie zassać i posłuchać.
Gorące brawa dla Dimitra!
 

 
Kupiłam sobie śliczne chodaki na obcasie, bo wiecie... ostrogi piętowe... Super, wygodne, pięknie leżą na stopie, fajnie stukają (chuj w dziąsła sąsiadom i tak ich nie lubię : D), szkoda tylko, że teraz zlew kuchenny i umywalka są za nisko i kręgosłup mnie boli xD
 

 
Czas zmienić stomatologa. Nasz spoczął na laurach i nie jestem zadowolona. Wczoraj jak Ptaszka dostała znieczulenie, to się okazało, że przy okazji został uszkodzony jakiś nerw. Dzieciak pół nocy mi wył, dzisiaj jest na diecie płynnej o_O

Poza tym do tego stomatologa to się czeka miesiąc czasu. Nawet z bólem... A cała rodzina tam tyle hajsu zostawia.
Najdroższy dentysta w mieście, a jakość spada z każdą wizytą coraz bardziej ;/
 

 
A tak stałam godzinę trzydzieści po rybska : DDD

Ludzi wzięło na wspominki o komunie i kolejkach, o życzliwości ludzkiej i zabawnych sytuacjach, a ja byłam w trampkach, trzaskał mróz, skakałam godzinę dla rozgrzewki (nie pomogło) i oczyma wyobraźni rozkruszałam odmrożone palce, skracając swoje stopy o jakieś 2-3 rozmiary.
 

 
No i już prawie wszystko ogarnęłam. A było co ogarniać ;/ Że babcia chora i słaba, to wiecie, że ja jej robię zakupy, to też wiecie, że sprzątanie chałup na mojej głowie, to się domyślacie. I bieganina na dwa domy. A tu Yoyo zaczęła mdleć i wymiotować... będąc u swojego K., więc biegałam na trzy domy. Ruszyć autem nie było sensu, bo były korki, szybciej było pieszo.
Koniec końców wszystko ogarnęłam. Została mi ryba w cieście z warzywami, mycie kuchenki, zlewu kuchennego i wszystkich podłóg. Pokusiłam się nawet o światełka. Na choinkę nie mam miejsca Poza tym mam kota : DDD

taka była pierwsza wersja, ale dracena cierpiała, więc wymieniłam ją na malowane badyle

chociaż wolę tę wersję : )

Dziewczynkom i kuchni tez się światełkami oberwało, ale mam tak chujowy aparat, że nie ma sensu tego wstawiać.

Pozdrawiam wszystkich kociarzy z choinkami DD

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co rano walka z wyimaginowanymi potworami spod łóżka. Oto moja wymówka, gdy nie chcę opuścić ciepłej pościeli
Panienka Ptaszka stwierdziła, że jedyny potwór pod moim łóżkiem, to Borys.