• Wpisów:1086
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:137 709 / 1691 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zakochałam się w kuchni meksykańskiej <3 Czas szukać sobie narzeczonego meksykańca xD
Serio, uważam ją za tak samo najlepsza na świecie jak naszą.
Kuchnia Kwasiora z yt nauczyła mnie robić zajebistą Quesadillę -
zakochalam się po raz pierwszy. Yanczester zabrał mnie kiedyś do knajpy meksykańskiej - zakochałam się po raz drugi. A potem jakoś to poszło...
Lubię jak mi pali ryj! : DDD

Może i Wy sie zakochacie w chuj!
 

 
Przez ten słaby sygnał na wsi to mi się blogować nie chce. A dzieje się sporo o_O
Po 1. to ząbki znowu spokoju nie dają i tak wylądowałam u jednego ortodonty, na RTG i u drugiego ortodonty. Nie mam hajsów, a zabiegi i klamry swoje ciągną z kielni.
Po 2. to Natka ma nowa ksywę: Puzon. Dlaczego zapytacie? Bo wydychając powietrze brzmi jak puzon. Winne są topole.
Po 3. trafił mi się amant. Wieśniak. Umysłowy przede wszystkim. Mamy pole uprawne do wynajęcia i przyszedł jeden zainteresowany pole obejrzeć (jakby było co oglądać). Chyba bardzo chce się wżenić w naszą rodzinę, bo jestem już drugą ofiarą jego zalotów.

Zapomniałam co jeszcze chciałam napisać. Całuski - gryzki!
 

 
Komplement roku:

"Odkąd utyłaś, lepiej wyglądasz"
I kij wie, czy się śmiać, czy wyć.

Dzięki Zusto ;>
 

 
Dzisiaj wszędzie się spóźniałam, o wszystkim zapomniałam, o pełnomocnictwie od Mamke, o spotkaniu z biegłym.
A do tego wszystkiego samochód babci dostał zeza, przeze mnie zresztą. Zjarała mi się żarówka, więc wymieniłam.. jedną, drugą i trzecią xD No i źle założyłam, bo lewy reflektor jebał po oczach ludzi z przeciwnego pasa ruchu. I własnie tak babciowa meganka dostała imię Kobra : DDD

Ostatecznie u mechanika skorygowano zeza

Poniedziałek ssie dzyndzla!
 

 
Jeden z głupszych dialogów w moim wykonaniu. Dialog w punkcie totka, bohaterzy: (j)a i (p)an z obsługi:

(p): - 24.
(j): - co 24?
(p): - złote.
(j): - za co?
(p): - za wygraną...
(j): -WTF?! (ostra konsternacja na ryju)
(p): - dla Pani do wypłacenia : D
(j): - aaa, to ja poproszę.

Nie jest łatwo być mną xD
 

 
Z cyklu: zjeb dnia!

Wstając od stołu przypierdoliłam kolanem, aj waj, będzie siniak.
Myjąc szafkę na buty przyjebałam palcem we wgłębienie na śrubę i prawie zlazł mi paznokieć...
Przechodząc obok łóżka przyjebałam przedramieniem w ozdobną kulę.

Zabijcie mnie ((
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pierwszy MotoAnal za mną! Czekałam na wjazd na rondo... dostawczak wjechał mi w kuper. Zderzak pękł (bo plastik, czy kij wie co). Szczęśliwie Pan Marian mnie zauważył (ach ach, jak dobrze być sławną^^), pojechał za mną i dostawczakiem, i pomógł załatwić sprawę stłuczki. Dzięki Ci, Mój Aniele Stróżu, że reszta cała : DDD
 

 
OMG! Nie było mnie tutaj ponad 2 tygodnie. Tęskniłam Zombie Misiaczki <3

Co nowego u mnie?
R.I.P. dieta, bo mama przyjechała, bo czasu brak i tak dalej xD
Od 2 tygodni mieszkam na wsi, bo sprzedałyśmy mieszkanie, a co za tym idzie, słaby sygnał internetu, także ten...
Wczoraj ostatecznie wywiozłam resztę swoich rzeczy z tego mieszkania, posprzątałam i zamknęłam je ostatecznie.
Podpisałam też umowę przedwstępną i czekam na kolejną umowę, tę właściwą kupna mieszkania : DDD
Biegania, związanego ze zbyciem mieszkania, jest multum (mam nadzieję, że schudłam chociaż pół tony), wymeldowanie, zaświadczenia, przemeldowania mediów i tak dalej.
I wszędzie z pełnomocnictwem i milionami dokumentów. Bo reprezentuję Mamke : DDD

Dzień dobry Kochaczki! <3
  • awatar Anax: Witam spowrotem :D widzę, ze dużo się dzieje u Ciebie
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: Obiecuję być bardziej systematyczna, ale żyję na walizkach, więc nie jest tak łatwo ;)
  • awatar JazuMST: Tęskniłem! Nie możesz mnie tak zostawiać! Za mało mam blogasków do komciania żeby chociaż i aż jeden mógł zamilknąć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Bilans 29.04.2017r.*

I: przespalam
II: serek wiejski, pomidor, pieczywo razowe
o: cukinia pieczona z mięsem mielonym w pomidorach + mozzarella
p: nic
k: racuszki drożdżowe z jabłkami

Pierwszy i ostatni raz zeżarłam te racuszki. Kolacja o 19, a ja się nadal czuje obżarta jak wieprz. Serio taką kolację rozpisała mi dietetyczka.

Nie wiem jak Wy zaplanowaliście swoją majówkę, ale moją zaplanowała mi babcia: będę tyrać w polu pieląc grządki :$
Bogowie ześlijcie deszcz. Hektolitry deszczu!
I nie to, że jestem leniwa, ale tak z anginą średnio mi pasuje siedzieć w kucki na tej wichurze i rwać chwaściory.
Pomysłowość mojej babci mnie rozpierdala. Może wezmę sobie i w niedzielę umarnę : DDD
  • awatar JazuMST: Twoją Babcię łączy coś z panią Matką. Te zajebiste "uprawne" pomysły z dupy wzięte.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Bilans 28.04.2017r.*

I: chleb razowy, serek kanapkowy, pomidor
II: kefir
o: makaron razowy z twarogiem z cebulą
p: kiwi
k: płatki owsiane, jogurt naturalny, orzechy

Grzeszek: daktyl i cukierek eukaliptusowy ;X

W leczeniu zimna przedobrzyłam. Najpierw razem z plastrem odszedł naskórek, rozlało się to świństwo, zaleczyłam, przesuszyłam, potem przemywałam perfumami (śmierć bakteriom xD), efekt był taki, że znowu zdarłam naskórek, wylało się to świństwo i sączy się ciągle chyba gniję.

Brat mi dzisiaj powiedział tyle miłych rzeczy... widac miał dzień dobroci dla zwierząt : D
A ślązaki to fajne chłopaki!
 

 
Coraz trudniej mi wstać rano z łóżka. To chyba przez anginę. No po prostu oczy mi się kleją i zasypiam. Dzięki za genialny tryb drzemki : D

*Bilans 27.04.2017r.*

I: pieczywo razowe, ser, rzodkiew
II: jabłko
o: cyc pieczony w pomidorach, brokuły, kasza jaglana
p: nic
k: pieczywo razowe, sałata, wędlina, serek kanapkowy

Wczoraj miałam pierwszą chwilę słabości. Prawie spaliłam zwoje mózgowe walcząc sama ze sobą. Alejka w sklepie ze słodyczami. Rozumiecie dramat xD
Wygrałam.
Patrzeć na siebie nie mogę. Jeść też nie bardzo, bo mi te świństwa nie smakują. Dzisiaj będzie najgorszy obiad w całym tygodniowym menu: makaron razowy z twarogiem
fuuuuuuuuuuuuuj ;/;/;/

A tak ogólnie to dzieeeeń-doooo-bry! : DDD
  • awatar ms moth: Też dzisiaj skorzystałam po dłuższej przerwie z trybu drzemki, skończyło się to tym że teraz nie mogąc spać w nocy buszuję po blogaskach +chłopak na mnie zły, bo spałam zamiast z nim spędzać czas. xD Ale nie żałuję! :D Gratuluję wygranej walki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
*Bilans 26.04.2017r.*

I: płatki owsiane, winogrono, orzechy, mleko, jogurt
II:jabłko
o: zupa brokułowa
p: nic
k: pieczywo razowe, sałata, wędlina, daktyl

Doprowadziłam się do anginy. Dziękuję, dobranoc! **

tak, wciąż molestuję nimi uszy
 

 
*Bilans 25.04.2017r.*

I: płatki owsiane, otręby, jogurt naturalny
II: daktyle
o: zupa brokułowa
p: banan
k: jajecznica z pomidorem, pieczywo

Dzisiaj w szkole uczono nas seksistowskiego kroku. Złapać partnera za ramię, wspiąć się na palce, kręcąc tyłkiem zejść do parteru, wypinając tyłek się podnosić. Żenujące. Chyba tylko ja miałam mega opory xD
To kolejny powód, dla którego nie znoszę bachaty. Na szczęście był też walc angielski i wiedeński. Szkoda tylko, że mnie strasznie mdliło i nie mogliśmy się kręcić.
  • awatar Lalka Zombie: Dlatego ja już teraz szukam kogos na sportowy we wro. A. wyhaczyłam na forum, słabo jesteśmy zgrani, ale czego sie naucze, to moje ;)
  • awatar JazuMST: Poszedłbym sobie do szkoły tańca. Brak mi jednak partnerki płci przeciwnej, a nie widzi mi się dopasowywać na siłę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A do tego mam takie wielkie zimno na mordzie, że wyglądam jak penera

Dawno nie uczyłam Was muzyki xD
 

 
No więc są zmiany. Po pierwsze Borys zmienił imię na Szczoch. Po drugie za mną pierwszy dzień diety. Po trzecie byłam u fryzjerki. No hery to mam przycięte konkretnie. Takiej miotły na głowie to pani Jola dawno nie widziała. Włosy mi się rozdwoiły, połamały, pokruszyły, poplątały. Dramat. Żeby były zdrowe w 100% to musiałabym się obciąć na grzyba lub od gara : (((
Wybrałam opcję łagodniejszą: Sauna na łeb i regularne przycinanie końcówek. No za jakieś 8 miesięcy powinno być ok.
I tak oto moje włosy są krótsze o jakieś 10 cm ;o

Po pierwszej saunie z jakąś chemią moje włosy faktycznie są milsze w dotyku. Nie wyglądają zajebiście, no ale nie czarujmy się, tego siana to ja się pozbywać będę długo.

Olejek rycynowy nadal nie wyczarował mi brwi...

*Bilans 24.04.2017r.*

I: pieczywo razowe, twaróg z kiełkami i słonecznikiem
II: uparowane jabłka
o: ryba na parze, buraczki, kasza gryczana
p: wafle ryżowe
k: pieczywo razowe, sałata lodowa i wędlina
  • awatar ms moth: U mnie też z włosami ostatnio nieciekawie, boję się iść podciąć końcówki by fryzjerka nie zaproponowała mi ścięcia na łysą pałę, bo chyba by z ich stanem to było najlepsze wyjście xD A mi olejek nie wyczarował rzęs, a wręcz przeciwnie odpuściłam jak ostatnio zaczął podrażniać mi oczy. :/
  • awatar Anax: Hm jakbyś wstawił zdjęcie był zobaczyła jak wyglądasz :) a bilans piękniusi dziś *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem mimowolnym trollem.
Idę sobie wieczorem do sklepu. Daleko, daleko, na horyzoncie przebiega sylwetka (pewnie człowiek gnał na autobus), więc tak głośniej zażartowałam:

-i tak nie schudniesz! Hyhy.
I zgadnijcie co? Jakieś 10 metrów koło mnie przebiega typ...który autentycznie wyszedł pobiegać w tych lajkrach i odzieży termicznej. Tak dla sportu, zdrowia i może urody.
No i zaraz wyhamował i już tylko maszerował.

Kurtyna.
 

 
A w ogóle co ja odjebałam przed szkołą o_O
Zjadłam sałatkę... z sosem kurwa czosnkowym! Dacie wiarę? Tańczymy w parach. Ja nie wiem, co mi do łba strzeliło, ale biedny A. był ewidentnie na haju po zbliżeniach do mnie.
A ja dostałam jakiejś niestrawności i ciągle mi się odbijało. Mimowolnie
Jestem debilem : (((
  • awatar JazuMST: Nic nie powiem. Takie to tragicznie śmieszne. Wybacz. XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zapisałam się do szkoły tańca xDDDDDDDDDDDDDDD
Ja i A. jesteśmy najsłabszym ogniwem na tych zajęciach. O ile walc mi się mega podoba i nawet szedł mi nieźle, o tyle czacza i jakieś bachujwieco w ogóle mi się nie podobało, mylę tam kroki i wiecznie ze wszystkiego pizgam.

To były drugie zajęcia. Będę się uczyć, póki się nie przeprowadzę. Może coś mi we łbie zostanie. We Wro muszę znaleźć partnera do tańca i zapisuję się na rock and roll (sportowy). Będzie klawo jak cholera!
Panowie czytający - jeśli jesteście z Wro i chcecie uczyć się ze mną, to jestem chętna :3
 

 
Oglądam filmiki cardio dla początkujących na yt. Tak wygląda moja aktywność fizyczna. Nic dziwnego, że efektów nie ma, jeszcze nikt nie schudł od patrzenia xD

Widać, że wf nie jest zgodny z kocią naturą. Poszłabym spać. I się najeść. I spać.
 

 
ps olejek rycynowy na brwi, o dziwo, jest stosowany regularnie. Efektów zero, no ale to dopiero 8 dni.
 

 
Dostałam pasek do spodni, włożyłam w szlufki... i ze łzami w oczach odkryłam, że pasek mnie całej nie jest w stanie opasać o_O

i tak co tydzień!
 

 
Raz z górki, raz pod górkę.
Sprzedałam mieszkanie - to jest na plus. Nadal w nim mieszkam i korzystam z nieswoich już mebli... kot mi się zeszczał na siedzisko w kuchni - to jest na minus. Podłe zwierzę. Jak zrobi to jeszcze raz, to skurwiel będzie w pampersie za karę chodził. Oduczę go szczania po kątach.

Postanowiłam ostatecznie rozprawić się z moimi brwiami. Podejmuję 90dniowe wyzwanie z olejkiem rycynowym.

Olejek 2/90

p.s. nadal jestem tłustą świnią, tylko teraz bardziej
  • awatar ms moth: Wyobraziłam sobie kota w pampersie, mogłoby być ciekawie :D Ja za to mam wyzwanie z olejkiem rycynowym, ale na rzęsy, choć z regularnością u mnie różnie bywa stąd efektów brak xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Udało się, udało! Jednak udało mi się pchnąć kwadrat w marcu Jestem chyba w czepku urodzona, bo przyszła agentka, podpisałam umowę, kilka godzin później przyprowadziła chętnych, którzy piszczeli ze szczęścia, a następnego dnia podpisaliśmy umowę przedwstępną. I to na świetnych warunkach. Jestem zadowolona. Mega
Teraz mogę na poważnie zająć się poszukiwaniami nowego mieszkania^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Opowiem Wam o tym, jak InterCity żydzi na pasażerach
W poniedziałek miałam pilny wyjazd do Częstochowy. Bilety kupiłam już miesiąc wcześniej. Podróż miałam zacząć o 6:39, a w Czewie miała być o 10:18. Miałam... bo zajebali trakcję między Głogowem, a Ścinawą. IC przyżydził po raz pierwszy nie podstawiając autobusów, za to doczepiając lokomotywę spalinową i wysyłając nas przez Leszno. Ryzykowne dość, bo od wielu lat na tej trasie nie mamy połączenia. Lol kurwa! Już mniejsza o to, że spalinowa się wlecze, ale zanim nas przestawili na inny tor, zanim doczepili lokomo, to minęły prawie 2h. W Lesznie też postaliśmy, bo zmieniali nam lokomotywę xD, zawieźli do Wrocławia. I wiecie co? Zamiast nas szybko puścić z tego Wro do Czewy, to nas trzymali tam kolejne pół godziny, bo doczepiali nas do innego pociągu, bo trzeba było przyżydzić po raz drugi. Tak więc we Wro kupiłam tylko kubek kawy i pognałam do Czewy. Spóźniona (uprzedzałam już Lesznie telefonicznie) ponad 2h wysiadłam, wleciałam do taxówki i pognałam do studia. Bez jedzenia, z resztką wody mineralnej w torebce. I tak siedziałam do 16:30. Dzięki Bogu Death po pracy podjechał i mnie z tego studia odebrał, zabrał do galerii, ale byłam tak głodna, że nie wiedziałam czego chcę, wszystko mnie brzydziło, więc wypiliśmy po kawie, odstawił mnie na pociąg i wróciłam do domu. IC. Oczywiście znowu spóźniona. Już drugą noc próbuję odespać i wciąż mi za mało.
A wczoraj ze zmęczenia kilka razy zasłabłam o_O

A złodziejowi trakcji życzę sraczki jak fontanny ^^