• Wpisów:1268
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:148 061 / 1968 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wczoraj tak zawzięcie grzebalam w nosie, że zgubiłam kolczyk xd

Znowu nakurwia tym białym puszkiem z nieba. Reeeetyyyyy! Ja chcę już wiosnę!
 

 
Poza tym schudłam.

-3,5kg
-6cm op

To wynik 2 tygodni diety.
 

 
Za kilka dni skończę 37 lat. Nic się nie zmieniło. Nadal jestem aspołeczna. Już nawet w pracy się połapali.
 

 
Impreza firmowa to juz historia. Było grubo. Za grubo. Ledwie pamiętam drogę powrotną. Jakims cudem nie pojebalam tramwajów.
  • awatar Lalka Zombie: @ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: @ms moth: luzik, prawie nikt nic nie pamięta, za to mamy monitoring xD
  • awatar ms moth: Nigdy nie byłam na imprezie firmowej, ale z opowieści wiem, że chyba okreslenie "grubo" to motto przewodnie :D
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Ooo ! ;o Ja zawsze starałam się malutko wypić podczas takiej imprezy żeby wstydu sobie nie narobić :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Idę do sklepu po mleko i vifon (bo ma mało kcal). Przy okazji kupię chleb dla Mirka. Bo wczoraj poszedł do sklepu po chleb, a wrócił z telewizorem. Odlicza dni do wypłaty. Wszyscy z tego pizgają. Będę w niego jutro rzucać kromkami xDDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W piątek jest impreza karnawałowo-integracyjna. Obecność obowiązkowa. Nie mam się w co ubrać. Za co ja się mogę przebrać? Za piłkę plażową?
Wpadnę na godzinkę, pouśmiecham się i spadam doma
  • awatar Róża Fruzia ♕: NIE BLUŹNIJ! Jesteś przecież ŚLICZNA I SZCZUPŁA!!!
  • awatar mąka krupczatka: Ubierz się na czarno i załóż kocie uszy. Kredką narysuj sobie wąsiki na twarzy ;)
  • awatar JazuMST: Tanio sprzedam mój ryj z tektury. Ładnie sobie wytniesz i jakoś to będzie ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Schudłam. Widać to na wadze i w obwodzie.
6 dni jadłam jak pedałka. Prawie wcale mięsa Koktajle jakieś, chude brednie.

Waga początkowa: 56,3
Waga obecna: 54,7
początkowy op: 86cm
obecny op: 81cm

Jeszcze sporo przede mną, ale taki wynik mnie motywuje.
Trzymam się limitu 1000kcal Postaram się wrzucać bilanse, jednak czas mam mocno ograniczony. Wychodzę na 8 do pracy, okazuje się, że zostaję też na 2. zmianie. Czaicie? Kampania to bardzo intensywny czas.

Zeszłego tygodnia już nie będę uzupełniać, to bez sensu.
Ciao moje Zombiaki! **
  • awatar ms moth: z tym swoim limitem kcal ile mięsa byc nie jadła to i tak jak pedałka ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Widziałam w życiu różne absurdalne sytuacje. Ta mi dowiodła, że gówno tam w życiu widziałam.
Nasz plastyk ciągle potrzebuje rąk do pracy, wciąż szukamy załogi. Była oferta, były rozmowy kwalifikacyjne, były cv. Jedno cv było szczególne. Typ w doświadczeniu zawodowym wpisał sobie odsiadywanie wyroku w ciupie. Oczywiście nikt go na rozmowę nawet nie zaprosił. Długo zachodziliśmy w głowę na chuj to sobie wpisał. Endriu rozkminił, że typ pewnie musi, ale nie chce szukać pracy. Być może z powodu zasiłku, a może kuratora. Wpisał sobie odsiadkę w cv, żeby przypadkiem żadnej pracy nie dostać. Jebaniutki cwaniak.
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: Oooo! To ja tym cwaniakom z całego serca takich rzeczy zyczę :D
  • awatar JazuMST: Albo znajdzie. Mamy takiego "społecznego" biznesmena w mieście, który całą patole zbiera. Dlaczego? Chuja z powiewką im płaci, dostaje w chuj dodatków za to, nawet jak się jakiś zwolni to żadna dla niego strata. Żeby ten z więźnia się nie zdziwił czasem jak go ktoś przygarnie. Albo jak się okaże, że ta ciupa to za alimenty albo inny wybryk po pijaku XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ta noc jest najgorsza ze wszystkich. Długa, nerwowa i bezsenna.
Bliska mi osoba bardzo mnie zraniła. Nóż prosto w serce.

Kilka miesięcy temu, kiedy zaczęły się moje kłopoty, miałam dość, postanowiłam żyć tyle, ile to konieczne, max do 50. To nie znaczy, że myślę o samobójstwie. Postanowiłam przestać leczyć poważniejsze choroby. Tak też konsekwentnie olałam sprawy kardiologiczne.
Obecnie leczę tylko katar, grypę, anginę i inne duperele.

Mam takie uczucie, że nic dobrego już mnie w życiu nie spotka. Nic godnego uwagi, mojej szczerej radości. Tkwię w jakiejś toksycznej zawiesinie. Ani to życie ani to śmierć. Pieprzony letarg, chora, umysłowa, emocjonalna wegetacja.

Jedyne, co mi wychodzi, to dieta od 1 stycznia. Ale wchodzi nam kampania, mamy zaległości i nie mam czasu o tym pisać. Nie mam nawet czasu na te 15 dniowe wyzwania.
Nie wiem, kurwa, co mam jeść, same węgle albo tłuszcze. Boję się jeść.
  • awatar ms moth: Dziwnie i cholernie smutno czyta się taki wpis od takiej pozytywnej i zakręconej osoby jaką ty jesteś. Tulę.
  • awatar JazuMST: Ale Ty pierdolisz. Wylewaj mi tu grzecznie smuty, co jest 5?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka moje Zombiaki!**
Już za chwilkę, bo po Nowym Roku, rozpoczynam dietę. Tak na sztywno. Z liczeniem kcal, bilansami i wymiarami.
I teraz moje pytanie: jaka apka jest godna uwagi? Potrzebuję kalkulator kcal z dużą bazą produktów, z podzialem na białka, węgle i cukry, z IG, ze spalaniem. Generalnie ma to robic doslownie wszystko. A pytam, bo się znam hak wilk na gwiazdach. Taki zacofany beton jestem. Powinnam tez ogarnąć wyzwania. Najlepiej ok. 15-20 dniowe. Całuski-gryzki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jestem w szoku. Z 2 powodów. Po 1 nie było spin w Wigilię. Atmosfera w pytke.
Po 2 nie zapomniałam jak się prowadzi wóz : D
A tak się martwiłam, że będę się mylić, że źle mi pójdzie. Nie siedzialam za kółkiem od kilku miesięcy.
Oto co się dzieje, gdy Kociakowi odwala ze szczęścia...
  • awatar ms moth: Uwielbiam te zdjęcie :D Jestem za tym, by jak najczęściej Ci odwalało ze szczęścia :P
  • awatar Lalka Zombie: @Vil.Sigillum Diaboli: i to jest chyba błogoslawienstwo, że starsze osoby źle widza :D @Róża Fruzia ♕: @JazuMST: nawet nie wiecie jak tęskniłam za prowadzeniem auta <3
  • awatar Vil.Sigillum Diaboli: Mam taką chustę, pierwsza reakcja babci: Ale ładna chusta w kwiaty! :D Tjaaaaaa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hejka moje Zombiaki! <3
Zycze Wam zdrowia i szczescia i pomyslnosci i spelnienia marzen!
0raz szczescia w Nowym Roku D D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzieci to zło wcielone, bestie bez serca, omeny, demony i wampiry energetyczne.
Muszę sięęęę czegoś trzymać, kiedy cały mój świat się jebieee, pozwól mi się trzymać mocno, no pozwól mi trzymać się ciebie!

Byle do 50-tki!
  • awatar old devil: ich wokalista jest zawsze "wodzirejem" jednego z biegów w który się angażuję (początkowo biegałem a później przerzuciłem się na wolontariat-owanie heh) ma facet gadane - nie ma co
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Spaliłam żelazko. No normalnie powłoka spuchła i popękała. A tylko włożyłam wtyczkę do gniazdka. Nic nie zdążyłam wyprasować. Ale się kopciło xD
Dobra, nie będę rozpaczać nad żelazkiem bo stare było. I tak chwilowo nie szyję, więc żelazko nie jest konieczne.

Wkurwiłam się wczoraj, bo Malwa (siostra mojej mamy młodsza ode mnie o rok) wymyśliła sobie, że z Wigilii będzie zabierać zapasy. Na przykład 3l barszczu, multum sałatki i tak dalej. Ja jej nie żałuję, nie o to chodzi!
Tylko umawiałam się z babcią, że nie będziemy, jak co roku, wygotowywać ogromnych garów żarcia, gotujemy minimum o połowę mniej, żeby mieć więcej czasu dla siebie. Babcia przyznała mi rację. Wczoraj okazało się, że jednak Malwa chce zapasy i basta, a ponieważ ona ma małe dziecko (6 lat - no bez przesady), to ona nic nie może zrobić i ja, jako jej kuchta i służba, mam jej gotować, żeby ona sobie mogła zapasy wziąć i gościć ziomków, bo nie wierzę, żeby sama była w stanie wpierdolić 3l barszczu.

Ponieważ czuję się totalnie wyhuśtana z umowy i potraktowana przedmiotowo, to po raz ostatni jadę tam na święta. Zresztą nie zamierzam tyle gotować, ile to sobie babcia wymyśliła, nie jadę tam się narabiać jak osioł, tylko wypocząć. Co innego obrać i pokroić 4 duże ziemniaki do sałatki, a zupełnie co innego obrać i pokroić ich 20. I tak dalej. Tak można wymieniać całe 12 potraw.

W ogóle to jakiś posrany pomysł z tymi potrawami. Człowiek robi olbrzymie ilości żarcia, a potem wpycha na siłę, żeby się nie zmarnowało. Aż do Nowego Roku. I najsłynniejszy tekst:


A potem i tak wypierdala część do śmietnika. Skrajny kretynizm.
  • awatar Lalka Zombie: @JazuMST: jej nic :D będe gotować w małych ilościach i kroic małe ilości, babcia jak chce, to niech się bawi w stanie przy garach dla swojej królewny. poskarzyłam sie mamie i mama trzyma moja stronę :3
  • awatar JazuMST: I będziesz jej gotować? Ja bym chuja na to wystawił. Tym bardziej, że jest młodsza. Jakbym miał jechać do Pierwszego na święta i jeszcze mu murzynić.... Chuja by mnie zobaczył do następnego stulecia i o jeden dzień dłużej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nawiązując do poprzedniego wpisu - nie poszłam pić. W ogóle nigdzie nie poszłam. Stwierdziłam, że jest za zimno, a ja sama jestem za brzydka

Byłam dziś na konsultacji u orto. Plan leczenia jest taki:
Ponieważ kieł tkwi prawie pod okiem, to montujemy implant ortodontyczny. Prosto w mostek. Ja pierdolę. Trochę się cykam. Odkrywamy kieł, znaczy sam fragment korony, montujemy zamek, sprężynę albo drut i ściągamy kieł w dół. To potrwa jakieś pół roku. Potem montujemy aparat, robimy miejsce dla kła, w tym czasie kieł odwracamy rotacyjnie i, jeśli się uda, wpychamy na odpowiednie miejsce. Jeśli nie - kieł usuwamy i montujemy implant zęba o_O.
Leczenie zajmie ok 3 lat. Przy optymistycznej prognozie.

Cyborg obiecał iść ze mną na zabieg, żebym się mniej bała, ale trochę się podziobaliśmy i nie mam odwagi go prosić o nic.

Oczywiście, chuj wie po co, obejrzałam już multum filmików z montażu implantów ortodontycznych. Oficjalna wersja jest taka, że lubię wiedzieć co i jak, ale tak naprawdę to się mega boję. Wiertarka, śruba, dziąsło czy mostek. Ja pierdolę, a można było sobie w kulki na necie pograć. A tak się teraz boję. Debil. No po prostu kurwa debil.
 

 
Nie mogę na siebie patrzeć. Wkurwia mnie moja twarz. Za wąskie usta, krzywe uzębienie, wielki nos, brzydka budowa oczu, asymetria i brak brwi. Wkurwia mnie moje ciało. Jest za duże, za szerokie. Sadło i cellulit - normalka. Cycki - najmniejszy rozmiar to D (dopiero przy wadze 39kg). Nawet kurwa stopy mam wkurwiające, są za wąskie, przez co moje palce wydają się za długie.
Przez te kompleksy stałam się nieśmiała. I zamknięta w sobie. I odwracam głowę, gdy ktoś mi się przygląda.

To dobry moment, żeby wyjść i się najebać. Natomiast po świętach zajmę się dietą i ćwiczeniami na poważnie. Może jak sobie upierdolę trochę czasu wolnego, to nie będę kompleksów rozkminiać.

Ja tak tylko musiałam się emocjonalnie zrzygać. Przepraszam.
  • awatar ms moth: A puknij Ty się w czoło, za dużo masz tych kompleksów. I pewnie przesadzasz. Ba, jestem pewna, że przesadzasz.
  • awatar JazuMST: Ja cię nago nie widziałem ale coś mi się wydaje że przesadzasz.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Zacznij od treningów już teraz, polepsZy Ci się samopocZucie i w dodatku wysmuklisz ciało ;) plus zapobiegnieaż cellulitowi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Otwórz szafkę na wysokości swojej twarzy. Kichnij. Przypierdol przy tym łukiem brwiowym o drzwiczki.

Witaj w moim świecie.
 

 
Śniły mi się tak popierdolone rzeczy, że jestem w szoku. Najpierw całe tony ziemniaków prosto z pola, a potem nasz stół do cięcia z Plastyka był na środku pola zboża. Pracowałam tam w świetle latarki w nocy, a jasno było jak na stadionie xD

Sennik obiecuje same dobre rzeczy, a ja jestem sceptyczna. Dostałam też red deja. Przestały boleć mnie cycki, za to zaczął boleć mnie brzuch. Ciężko jest być kobietą. Wszystkiemu towarzyszy nostalgia, nadwrażliwość i melancholia.
Nie tak wyobrażałam sobie początek urlopu. Fuuuuck!
Czy jest jeszcze jedno wolne miejsce w bunkrze?
 

 
Pan P. ma teorię debilizmu męskiego. A oto i ona:
 

 
Byłam u ortodonty. Trochę się facet załamał. Ale przynajmniej był szczery i powiedział, że bez tomografii nie będzie planował leczenia. Dał skierowanie na tomografię, porobił fotki, zdjął odciski.
Dodał też, że moja wada jest bardzo trudna do leczenia.
Trzymajcie kciuki, żeby dało się ten kieł ściągnąć aparatem, bo nie bardzo mnie stać na usuwanie go w narkozie. A mam go prawie pod okiem ;/
 

 
W tym tygodniu mieszkanie zaledwie ogarnęłam, wyszorowałam to, co trzeba, reszta musi poczekać. Brak czasu. Pewnie, bo wczoraj nie było kiedy, dzisiaj spędziłam prawie cały dzień w kuchni. Ale za to jakie pierniki upiekłam! Od razu je szczelnie zamknęłam, żeby nie było jak rok temu, że kamloty się porobiły xD
Za jakiś tydzień będę dekorować lukrem
 

 
Miałam ambitny plan na dziś:
10: 00 wstać, wziąć prysznic, wypić kawę
12: 00 pojechać do galerii na zakupy, ogarnąć przedłużenie umowy
16: 00 wrócić, posprzątać, cieszyć się czystością i wolnym

A wyszło tak:
Otwieram oczy, patrzę na zegarek: 11:58, chyba mi zegarek ześwirował, sprawdzam telefon, a tam wciąż 11:58. Myślę sobie, że 2h obsuwy to żaden kłopot dla mnie. Poszłam pod prysznic, wracam, odpalam komputer, robię kawę, wracam i stwierdzam: windows padł xD
Jak się domyślacie walczyłam dzielnie, wygrałam :X
Kolejne 2h obsuwy. Mamy godzinę 14:30, dzwoni do mnie dział obsługi, przedłużam umowę^^. O 15: 00 dochodzę do wniosku, że mam czas na druga kawę i zasadniczo nie muszę się spieszyć. Empik do 210, a tam widziałam świetne foremki do pierników, na których mi zależy. Nagle zrobiła się godzina 17: 00, w panice zapomniałam co chcę kupić i pojechałam gdzie indziej. Kupiłam rzeczy niepotrzebne, a po foremki poszłam z buta na rynek

Brawa dla mnie za organizację! Jestem mistrzem Człowiek-Panika :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Za oknem armagedon, a w radiu na plastyku Spajsetki pełne życia z tym:
Aż mi się przykro zrobiło. A do tego mam jakąś kluche w gardle i boli mnie przełykanie. Angino, idź w chuj!
 

 
Weź to skumaj xD